1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Członkowie Klubu Kreatywnego Pisania


 

1. Mira

"Z radością znalazłam stronę z tak cudowną inicjatywą! Nie sądziłam źe moźe znaleźć się Ktoś, kogo zainteresuje pisanie amatora. Amator moźe trochę i niezręcznie napisze wiersze...lecz to co w głębi serca czuje i jak rymuje...Wy Kochani zdaje się wiecie. Chciałam zapisać się do klubu, dla dorosłych i chętnie skorzystam z rad i zaleceń, gdyź bardzo podoba mi się i pomysł i strona. Od jakiegoś czasu właśnie rymuję, napisałam kilka wierszy, podobno były ładne. Ale jako źe pisałam głównie dla znajomych, ocena była źyczliwa (głównie dla zachęty)."

 

2. Andrzej

"Jestem czynnym emerytem - dziennikarzem prasowym i fotografem. Te specjalności zawodowe to także moje pasje. Literacko popisuję trochę do ciemnej jak piwnica szuflady - w odróżnieniu od widocznej mojej "spuścizny" publikacji dziennikarskich, przez lata głównie specjalistycznych.

Zajmują mnie w sensie praktycznym tylko niektóre gatunki literackie: opowiadania, wiersze i... fotowiersze (tę niszową i ciekawą formę poza mną uprawia chyba tylko prof. Andrzej Dąbrówka z Instytutu Badań Literackich PAN. Ale to inna opowieść).

Mam już sporo gotowych wierszy, trochę fotowierszy (syntez poezji z obrazami) - oraz kilka niedużych opowiadań. Udział w Klubie Kreatywnego Pisania bardzo poprawił mi tę pisarską statystykę i moja twórczość zaczyna powoli wychodzić z cienia."

 

3. Skyler

"O sobie:

Nazywam się Skyler Blake – wszyscy mówią do mnie po prostu „Blake". Przez niektórych uznawana za „UFO". Jestem po technikum ekonomicznym, a aktualnie kontynuuje naukę w szkole policealnej na kierunku: technik administracji, gdyż chcę pracować w tym kierunku. Fakt, nie ma to nic wspólnego z pisaniem, ale mam szeroki zasób zainteresowań, jednym z nich jest właśnie praca biurowa.

Poza zawodowym kierunkiem, maluję, najczęściej krajobrazy, bądź portrety, choć nie ograniczam się, chyba, że techniką. Interesuje mnie również historia architektury oraz sztuki. Całym sercem wielbię okres do późnego renesansu, w sztuce. Natomiast w architekturze ograniczam się do Starożytnego Rzymu, Grecji i Egiptu. - sama nie wiem dlaczego, ale kocham starożytność, zwłaszcza pochłaniać wiedzę.

Mam obsesje na punkcie książek. Uwielbiam czytać, a szczególnie kupować książki - taki typowy książko-holik. Nigdy nie rozstaje się z książką :) Kiedy nie piszę, ani nie czytam, biegam z psem, słucham muzyki (kolejna obsesja – słuchawki zawsze mam przy sobie), albo oglądam filmy i seriale. Jeśli chodzi o to pierwsze, to są to przeważnie horrory, fantasty choć także bardzo lubię dokumentalne bądź katastroficzne. Co do seriali... długo by pisać. Ogólnie zamykam się w: paranormalnych, fantasty, kryminałach - bardzo lubię; horrorach, - choć rzadko i chyba tyle. Nie wiem co więcej mogłabym dopisać. Ciężko mnie poznać, choć w gruncie rzeczy jestem niezwykle towarzyską osobą.

O mojej twórczości:

Nigdy nie rozstaje się z długopisem i czymś, gdzie mogę coś pisać. W zasadzie piszę od zawsze. Jednakże długo szukałam własnego, niepowtarzalnego stylu. Dopiero od kilku lat, moje „wypociny" ubrały się książkę (a styl zaczął się w końcu kształtować) - w coś, co można by pokazać ludziom.

Zaczęło się od skromnych opowiadań, tak zwanych fanfik'ów, do książek, które czytam, ale opowiadania zaczęły się rozrastać, gdyż mam tendencje do rozpisywania się. Potem nadszedł własny pomysł, własna wizja fabuły i bohaterów. Tak powstała pierwsza książka jaką w życiu napisałam. Można ją (oraz dwa świeże pomysły) przeczytać na wattpadzie, gdzie ukrywam się pod nickiem ACBlake1 - jest to również pseudonim, pod którym chciałabym w przyszłości pisać książki. Aktualnie marze, by zobaczyć pierwszą moją powieść na półce między innymi kupionymi, acz sądzę, że jeszcze długo to się nie stanie. Wciąż pracuję nad stylem i nad moim pierwszym – nazwijmy to tak ładnie: dziełem. W odstępie między pracą nad którąś z moich powieści, piszę opowiadania, które mnożą się w moim mózgu. Tematyka moich tworów to głównie high fantasy oraz urban fantasy, gdyż po pracy/szkole... lubię uciec od tych ponurych realiów w świat, który łamie ramy rzeczywistości. Właściwie moje powieści to gatunek mieszany. Znajdzie się trochę fantasy, paranormal romance, ale także horroru i chyba nawet pokusiłam się o kryminały.

 
4. Ewa

"Przygodę z pisaniem zaczęłam w podstawówce. nieśmiało bo było to w jakiejś mierzę zdiagnozowane za głupotę przez najbliższych. Dlatego z wielkim dystansem i po cichu pisałam gdzieś na jakiś kartkach , które później lądowały w śmieciach. około 4 lata temu mój partner namówił mnie do pisania, podczas którejś bezsennej nocy. I tak powstały Przygody Kotka Tip Topka, bajeczka dla mojego synka. Aktualnie opowieść jest w wydawnictwie i szukam możliwości jej sfinalizowania aby mogła wyjść na światło dzienne. Dodatkowo prowadzę bloga http://zduszynapapier.blogspot.com/"

 

5. Anna

"Mam 28 lat. Według opinii znajomych jestem "inna", cokolwiek by to nie znaczyło. Studia skończyłam na bardzo niehumanistycznym kierunku. Po powrocie z pracy piszę, czytam (często fantastykę albo romanse, ale i inne), oglądam seriale. Z odtwarzaczem muzyki od lat prawie się nie rozstaję - tu dominuje muzyka filmowa i klasyczna.

Pierwszy konkretny tekst napisałam w podstawówce - opowiadanie na konkurs, do którego zostałam w zasadzie zmuszona. Teraz, na szczęście, piszę/tworzę historie dla siebie i dla swojej własnej satysfakcji. Pierwszą rozbudowaną fabułę stworzyłam w gimnazjum, ale tak naprawdę napisałam (znaczy skończyłam) 3 dłuższe prace fan-fiction. Skończyłam ostatnio moją pierwszą powieść (znaczy pierwsza którą skończyłam, a która nie jest fanfikiem) i zaczynam kolejną, a CampNaNo jest fajną akcją, ale bardzo "z doskoku", a jednak przebywanie w grupie wsparcia jest strasznie fajne, gdy się pisze."

 

6. Agnieszka

"Piszę od bardzo dawna, w szufladzie mam jedną skończoną powieść i mnóstwo opowiadań. Obecnie szturmuję wszelkie możliwe konkursy literackie. Przez ponad rok prowadziłam także bloga i przez wiele, wiele lat prowadziłam pamiętniki. Mam nadzieję, że dołączenie do Klubu pozwoli mi się jeszcze bardziej rozwinąć."

 

7. Norbert

"Mam na imię Norbert i mam 23 lata. Jestem studentem na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Pochodzę z południowych okolic Małopolski, a dokładnie mówiąc - Nowy Sącz. Moją twórczość obejmuje w większej części poezja, ale zdarzało się ewenementy tj. teksty piosenek czy różne przekłady znanych dzieł. Swoją twórczość rozpocząłem w szkole gimnazjalnej (III klasa), gdzie nie zdobyłem jakiś ważnych osiągnięć. W szkole średniej nastąpiło u mnie całkowite uwolnienie "talentu pisarskiego", gdyż pisałem teksty do szkolnej gazetki i zacząłem czytywać coraz to więcej dzieł twórców. Studia zapoczątkowały u mnie próby kontaktów z wydawnictwami.

Jak wcześniej napisałem - większa część mojej twórczości, to poezja. W mojej poezji nie ma jakiejś dominanty motywacyjnej. Po prostu piszę o wszystkim. Od strony formalnej, to wiersze moje zazwyczaj są białe (choć zdarzają się wyjątki). Najczęstszym typem wiersza jakim operuję to wiersz wolny i stychiczny. Jeśli chodzi o kategorię liryczną to próbowałem sił w limerykach, epigramatach, sonetach, piosenkach."

 

8. Agnieszka

"Jestem dorosłą kobietą z bagażem różnorodnych doświadczeń. Od dziecka miałam ciągotki w kierunku pisania. Na lekcji, zamiast uważnie słuchać nauczyciela, tworzyłam rymowanki i zapisywałam na ostatniej stronie zeszytu - za co nieustannie dostawałam po uszach. Miałam zakaz komentowania przerabianych wierszy, bo doszukiwałam się rzeczy, których nie dotyczyły, a moja analiza odstawała od interpretacji polonistki. Teraz wspominam to z uśmiechem na twarzy, bo wiem, że każdy autor daje czytelnikowi pole do własnej interpretacji tekstu.

Na bardzo długi okres zrezygnowałam z całkowitego pisania. Pchano mnie w kierunku matematycznym, bo z moją ortografią było, i pewnie nadal jest, kiepsko. Nawet nie wspomnę, że interpunkcja to moja pięta achillesowa. Ostatni motywacyjny impuls do powrotu w świat liter, wysłał przed śmiercią mój ojciec, który zawsze mówił, że mam w życiu robić to, co kocham. I tak powolutku zaczęłam spisywać swoje emocje na papier. Wciągnęło mnie do tego stopnia, że zaczęłam szukać informacji w Internecie. Mój dorobek jest marniutki. Jednak satysfakcja, jaką sprawia mi przeniesienie się do wymyślonego przeze mnie świata, jest tak ogromna, że postanowiłam choć trochę podciągnąć się i uzupełnić luki w częściowo posiadanej już wiedzy."

 

9. Czesław

"Cóż, o sobie powiem tylko ze mieszkam od ponad 30 lat w US, ukończyłem studia na Uniwersytecie Poznanskim, potem przez pare lat byłem związany z Uniwersytetem Harvarda a obecnie pracuje na MIT w Cambridge, Massachusetts i mieszkam w Bostonie.

Wiersze pisze od parunastu lat, ale nie publikowałem ich nigdzie a tylko dzieliłem się nimi z przyjaciolmi, którzy zachęcali mnie do ich pisania.

Traktuje je jako zapis chwil, zdarzeń, odkryć którymi chce się podzielić z czytelnikiem.

Obecnie, oprócz pisania nowych wierszy, staram się poprawiać te dawniejsze i uświadomiłem sobie potrzebę spojrzenia na nie innymi oczami."

 

10. Anita

"Mam dwadzieścia osiem lat, wiersze piszę od jedenastego roku życia. Od dziecka miałam poczucie, że myśli wypełniają całą mnie i są ponad moją kontrolą, pisanie to był mój sposób na chaos w głowie, a papier okazał się być doskonałym narzędziem. Często budziłam się w środku nocy z gotowym wierszem, wstawałam i zapisywałam go po ciemku, żeby nie stracić weny i żeby niczego nie zapomnieć. Następnego dnia przepisywałam cokolwiek udawało mi się rozczytać. To był mój osobisty powód do dumy. Taka mała pasja o której prawie nikt nie wiedział, dzięki temu moje małe skarby mogłam ukrywać głęboko w szufladzie. Później zaczęłam marzyć o napisaniu książki, tak żeby w końcu wydobyć z siebie głos w stronę szerszej publiczności. Kiedyś nawet zaczęłam jedną pisać, wszystko urwało się na 4 stronie. Potem było już tylko gorzej. Zaczęłam coraz mniej tworzyć, a z czasem przestałam wierzyć, że jeszcze cokolwiek potrafię w tym temacie. Jednak nigdy nie przestałam w głębi duszy o tym marzyć.

Mam teraz taki czas w życiu, że nie do końca wiem co dalej. Chciałabym zrobić coś dla siebie, z okazji Walentynek i z miłości do siebie samej. Na co dzień o tej ważnej rzeczy zapominam. Postanowiłam więc do was napisać, przełamać osobistą barierę do pisania i tworzenia, która się zrodziła wraz z pogonią za życiem. Chciałabym także udoskonalić swój warsztat nauczyć się nowych rzeczy oraz móc liczyć na konstruktywną krytykę. Jeżeli tylko będę w stanie, chętnie dam także coś od siebie."